niedziela, 18 marca 2012

Bajeczne muffinki waniliowe

Kilka dni temu, na jednym z moich ulubionych blogów - blogu Margarytki o tutaj, pojawiły się smakowicie wyglądające muffinki. Pierwszą rzeczą którą pomyślałam to, że koniecznie je muszę zrobić. Nakład pracy do ich wykonania jest tak mały, że można je upiec w każdej chwili. Wystarczy tylko wymieszać składniki drewnianą łyżką, włożyć do papilotek, umieścić w piekarniku i gotowe :) czas wykonania już z pieczeniem zajmuje niespełna około 30min :) Muffinki wychodzą delikatne, puszyste i pyszne. 


A dlaczego bajeczne ? to już moja wariacja na temat tych muffinek...chciałam do masy dodać groszki czekoladowe, ale że akurat mi się skończyły po ostatnim wypiekaniu, to przeszukując moją szafkę ze słodyczami natknęłam się na cukierki bajeczne z wedla i pomyślałam, że może je pokroję i dodam, no i to był strzał w dziesiątkę.


A dlaczego waniliowe ? bo ich głównym składnikiem jest pitny jogurt waniliowy.


W orygninalnym przepisie Margarytki dodaje się esencje waniliową, ale jako, że nie lubię takich ostrych aromatów nie dodałam tego i w sumie nic się nie stało, bo cukier waniliowy i jogurt sprawiły, że smak i aromat był przyjemnie lekko waniliowy. 






Składniki: (16-18 dużych muffinek)
2 szklanki mąki tortowej
3/4 szklanki drobnego cukru
1 łyżka cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
2 jajka
pół szklanki oleju 
1 szklanka pitnego jogurtu waniliowego
6 sztuk cukierków bajecznych wedla


W jednym naczyniu połączyć suche składniki: mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek, sodę, sól.
W drugim składniki mokre: roztrzepać jajka, wlać jogurt i olej. 
Cukierki bajeczne pokroić na małe kwadraciki.
Wymieszane mokre składniki wlać do suchych i lekko wymieszać drewnianą łyżką, tylko do połączenia się składników. Wrzucić pokrojone cukierki i zamieszać.
Formę do muffinów wyłożyć papilotkami, wypełnić ciastem do 2/3 wysokości. 
Piec w temperaturze 180stopni - 20 minut.












piątek, 9 marca 2012

Babka z adwokatem

Adwokat, czyli pyszny, słodki likier jajeczny, można go nie tylko wypijać z kieliszka ;) , ale również można go użyć do upieczenia smacznej babki. Babka ta jest przyjemnie alkoholowa w smaku, nie jest za słodka, bardzo mokra.




Składniki:
5 jajek
1 szklanka cukru pudru
Starta skórka z jednej cytryny
1 szklanka oleju
2 szklanki mąki
1 szklanka adwokatu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli


Żółtka ubić na puszysta masę z cukrem, dodać startą skórkę z cytryny, olej, adwokat i dobrze wymieszać.
Białko ubić ze solą na sztywną pianę.
Do masy z żółtek delikatnie dodawać ubite białko i mieszać drewnianą łyżką.
Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia i połączyć z masą jajeczną, mieszać drewnianą łyżką.
Przełożyć do podłużnej blaszki wysmarowanej masłem i posypaną bułką tartą.


Piec w piekarniku nagrzanym do 180stopni przez 50-60min.





czwartek, 1 marca 2012

Zielone tagliatelle

Szpinak, pierś z kurczaka, mascarpone i do tego makaron tagliatelle...to moje ulubione smaki, a razem połączone tworzą delikatne, pyszne danie, które rozpływa się w ustach...nic dodać, nic ująć, koniecznie trzeba spróbować...



...aleee dzisiaj chciałam jeszcze napisać kilka słów o moich nowych garnkach cearmicznych, dzięki którym gotowanie sprawia mi jeszcze większą frajdę :)
Długi czas nosiłam się z zamiarem zakupu nowych garnków, czytałam wszelkie fora na temat różnych rodzajów naczyń i wkońcu wybrałam...wybór padł na zestaw garnków ceramicznych firmy Delimano (mam nadzieję, że firma nie pogniewa się za reklamę ;)) Garnki te okazały się strzałem w dziesiątkę...świetnie się w nich smaży, dusi, gotuje, a mycie to bajka...
Wybrałam zestaw Prima Starter, w jego skład wchodzi głęboka patelnia dwuuchywtowa o średnicy 24cm (na niej zależało mi najbardziej), garnek 3l o średnicy 20cm z pokrywką szklaną, patelnia mała o średnicy 20cm, do całości dokupiłam pokrywkę szklaną o średnicy 24cm i w prezencie dostałam super elektroniczną wagę. Wszystkie naczynia używam każdego dnia, są bardzo praktyczne.




Dzisiejsze tagliatelle to idealne danie do tego zestawu...na małej patelni podsmażyłam kurczaka, w garnku ugotowałam makaron, a szpinak i cały sos zrobiłam w głębokiej patelni...

Składniki: (3 mniejsze lub 2 duże porcje)
1 pojedyncza pierś z kurczaka 
300g świeżego szpinaku
300g makaronu tagliatelle (wstążki)
250g serka mascarpone 
3 ząbki czosnku
sól, papryka słodka do smaku

Pierś z kurczaka kroimy w kosteczkę, posypujemy solą i słodką papryką, podsmażamy na maśle i oleju.
W głębokiej patelni lub garnku podsmażamy świeży szpinak (można lekko poszatkować), lekko solimy, kiedy szpinak straci swoją objętość i zrobi się miękki wrzucamy wyciśnięty czosnek oraz cały serek mascarpone i intensywnie mieszamy. Dorzucamy podsmażoną pierś z kurczaka.
Całość chwilkę dusimy.
Makaron w osolonej wodzie z dodatkiem oleju gotujemy al dente.
Wszystko razem łączymy.









piątek, 24 lutego 2012

Drożdżówki z serem

Kiedy dokładnie rok temu leżałam w łóżku po operacji wycięcia migdałków, byłam strasznie głodna, ale nie potrafiłam nic jeść, bo ból gardła mi to uniemożliwiał. Z czystej ciekawości i nudy przeglądałam różne strony internetowe i natrafiłam na listę blogów kulinarnych. Kiedy je przeglądałam wyobrażałam sobie co zjem jak tylko będę mogła wkońcu przełykać. Gdy zobaczyłam na zdjęciu te drożdżówki, byłam pewna, że napewno niedługo je zrobię. Potem jakoś zapomniałam o nich, aż wkońcu niedawno przeglądając tego samego bloga - "Z piekarnika" natrafiłam znów na ten przepis i postanowiłam, że muszę koniecznie je upiec. 

Sam przepis nie jest dosyć trudny, choć dla niewprawionych w cieście drożdżowym (czyli mnie) może okazać się uciążliwy ;) podczas robienia tych drożdżówek miałam chwile załamania (co może mój mąż potwierdzić) i powiedziałam z całą stanowczością, że to moje ostatnie ciasto drożdżowe...Jednakże efekt końcowy okazał się wyśmienity...tak dobrych drożdżówek jeszcze nigdy nie jadłam...dużo sera, pyszny delikatny, słodki smak...jestem pewna, że przynajmniej raz w tygodniu te drożdżówki zagoszczą na naszym stole :) i nigdy już nie kupię drożdżówek w sklepie...
Naprawdę polecam :)


Składniki: (na około 16-18sztuk)
3 szklanki mąki pszennej 
3/4 szklanki mleka
5 dag świeżych drożdży 
1 jajko
2 żółtka
3/4 szklanki drobnego cukru
1/4 kostki masła (rozpuszczona)
1 łyżka ekstraktu (lub cukru) waniliowego
1/2 łyżeczki drobno startej skórki z cytryny

Składniki nadzienia:
500 g zmielonego białego sera
cukier i cukier waniliowy do smaku 
1 jajko

Lukier:
1 szklanka cukru pudru
3-4 łyżki gorącej wody
1 łyżka soku z cytryny


Robimy zaczyn z drożdży, to znaczy rozcieramy je z ciepłym mlekiem, łyżeczką cukru, dodajemy łyżkę mąki i odstawiamy aż porządnie wyrosną. 
Jajka ubijamy widelcem.
Do mąki dodajemy skórkę cytrynową.
Do wyrośniętego zaczynu wsypujemy resztę cukrów i mąki, oraz jajka. Dokładnie wyrabiamy. 
Ciasto ma być dosyć gęste, napowietrzone, sprężyste i mało kleiste. Do tak przygotowanego ciasta dolewamy rozpuszczone, lekko ciepłe masło i jeszcze raz całość porządnie wyrabiamy. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy całość do wyrośnięcia na około 1- 1.5 godziny.
W czasie gdy ciasto rośnie przygotowujemy nadzienie mieszając wszystkie jego składniki. 
Wyrośnięte ciasto przekładamy na wysypaną mąka stolnicę, formujemy w kulę (nie zagniatamy ponownie, ciasto ma się tylko lekko odgazować) i odkładamy na bok stolnicy, przykryte ściereczką.
Z ciasta odrywamy kawałki wielkości mniej więcej pięści. Rozwałkowujemy je w kształt prostokąta na grubość około 0.5 cm, smarujemy serem. Zwijamy prawą i lewą stronę do środka. powstały pas zwiniętego ciasta kroimy na równe kawałki w poprzek. a następnie każdy z kawałków skręcamy w coś w rodzaju muszki.
Tak przygotowane bułeczki układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze w odstępach 3-4 cm, przykrywamy ściereczką i odstawiamy jeszcze na jakieś 20-30 minut. W tym czasie przygotowujemy lukier ucierając wszystkie jego składniki do momentu, aż masa będzie spływała z łyżki jednolitym, ciężkim strumieniem.
Wyrośnięte pieczemy w temperaturze 180°C przez około 20-30 minut. Mocno ciepłe smarujemy lukrem. 


Przepis z bloga "Z piekarnika", dokładny link do wykonania TUTAJ



czwartek, 23 lutego 2012

Filet z łososia w cieście francuskim


Bonjour !!
Francja...co pierwsze Wam się nasuwa jak słyszycie to słowo?...bo mnie Paryż...kocham to miasto, mogłabym tam spędzić całe swoje życie, a już napewno każde wakacje :) Zawsze chciałam tam pojechać, od dziecięcych lat o tym marzyłam, nie wiedziałam dlaczego...i jak wkońcu z moim mężem pojechaliśmy tam w podróż poślubną, to pokochałam to miasto od pierwszego wejrzenia...


The summer air was soft and warm
The feeling right, the Paris night...

...I still see it all
Walks along the Seine, laughing in the rain...
...And we sat down in the grass
By the Eiffel tower...
...In the tourist jam, round the Notre Dame...
...Paris restaurants our last summer 
 Morning croissants...


                                                                            (Abba - Our last summer)


Oprócz tego, że zwiedziliśmy najpopularniejsze zabytki, to dużo spacerowaliśmy obrzeżami i to było coś wspaniałego...te kamienice i ulice pełne malutkich kawiarenek po brzegi wypełnionych...
Paryż ma swój niepowtarzalny klimat, może nie jeden człowiek powie, że nazbyt banalny, ale właśnie banalność tego miejsca mnie urzekła...






Z Paryża wybraliśmy się na Lazurowe Wybrzeże, zanim jednak tam dotarliśmy, mogliśmy podziwiać po drodze piękno Prowansji...pola lawendy to widok niezapomniany...zresztą sami zobaczcie...


No ale mówiąc słowo Francja nie należy również zapominać o innych jej urokach, szczególnie kulinarnych - chrupiące bagietki, maślane croissanty i inne pyszności...
Dzisiaj przepisik na coś obiadowego, ale planuję w najbliższej przyszłości sama upiec croissanty :) co z tego wyjdzie czas pokaże :)


Chcę Wam pokazać jak interesująco można upiec łososia, w takiej wersji jest on bardzo soczysty i aromatyczny. 


Składniki: (2 osoby)
1 duży filet z łososia (tak około 250g)
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 cebula
natka koperku
ser parmezan
1 żółtko


Filet z łososia obrać ze skórki i przekroić na dwa kawałki. Oprószyć solą i pieprzem. Wstawić do lodówki na 1-2h.
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i przysmażyć na złoto pokrojoną w piórka cebulę, posypać posiekanym koperkiem.
Ciasto francuskie rozwinąć na papierze do pieczenia, podzielić na dwie części, na każdej części ułożyć filet z łososia, ułożyć na nim cebulkę z koperkiem, posypać parmezan i ciasto skleić. 
Przed włożeniem do piekarnika posmarować rozmąconym żółtkiem.
Piec w temperaturze 200 stopni przez około 20-25min




Dla urozmaicenia !! 
około 200g pieczarek
200g szpinaku liści
100g sera lazura 
2 ząbki czosnku


Pieczarki pokrojone w małą kosteczkę przysmażyć razem z cebulką.
W rondelku rozpuścić masło, wrzucić szpinak, lekko podsmażyć, jak zmniejszy swoją objętość lekko podlać wodą, aby się nie przypalił, wrzucić wyciśnięty czosnek i dusić przez około 10min. Po tym czasie dodać rozkruszony ser lazur i poddusić całość przez 5min. 
Na ciasto francuskie nakładamy szpinak z serem, na to filet z łososia, na łososia kładziemy pieczarki i całość zamykamy ciastem. 









środa, 22 lutego 2012

Pizza

Dzisiaj ciąg dalszy Włoskich fascynacji...Pizza...jakże proste danie...ale jakie pyszne...
Długi czas próbowałam rożnych przepisów na ciasto do pizzy, ale różnie z nimi było...jedno było za suche...inne za pracochłonne...a przepis na to poniżej jest idealne...cienkie ciasto (bo takie właśnie uwielbiam)...szybko się go robi, bez zbędnego czekania...

Składniki na ciasto: (dwie blaszki o średnicy 32cm)
5 dag drożdży
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
1 szklanka ciepłej (nie gorącej !) wody
2,5 szklanki mąki pszennej
2 łyżki oleju

Drożdże pokruszyć w misce, dodać cukier i sól, zalać ciepłą wodą, dokładnie rozmieszać.
Wsypywać mąkę i mieszać drewnianą łyżką.
Zagnieść dokładnie ciasto, w razie potrzeby podsypywać mąką.
Na sam koniec rozgniatania wlać na rękę łyżkę oleju i energicznie wgnieść w ciasto. 
Pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na około 1h (można dłużej) pod przykryciem (najlepiej przykryć ściereczką).Resztę oleju rozsmarować na blaszkach.
Ciasto podzielić na dwie części i każdą wałkować na kształt koła.Ułożyć na blaszkach.


Ciasto posmarować koncentratem pomidorowym, albo sosem pomidorowym.
Nakładać składniki według własnych upodobań.
Posypać startym serem, najlepiej mozzarellą.

Polecam takie kombinacje:
- oliwki, pomidory, po upieczeniu rukola i szynka prosciutto pokrojona
- szynka, ananas
- szpinak, pomidory suszone
- szpinak, tuńczyk albo sam tuńczyk

Piec w temperaturze 210stopni przez około 10-15min




wtorek, 21 lutego 2012

Gwiezdna rozkosz - szarlotka z masą krówkową

Zestawienie jabłek z kajmakiem na początku wydawało mi się dziwnym połączeniem...jednakże kilka razy przeglądając bloga "Z piekarnika" natknęłam się na ten przepis i postanowiłam jednak go wypróbować. Ciasto okazało się pyszną słodko-kwaśną szarlotką, którą polubiłam nie tylko ja, ale i cała moja rodzina :) Jabłecznik zrobiłam na wyjazd weekendowy w góry i w mig pozostała pusta blacha po placku :)
A co najważniejsze wykonanie jest całkiem proste i szybkie, a do tego nie drogie :)






Składniki ciasta:
2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki krupczatki
3/4 szklanki cukru pudru
1 kostka masła
4 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1-2 łyżki kwaśnej śmietany (18-22%)

Składniki nadzienia:
6-7 dużych jabłek
2-3 cukru
2 łyżki cukru waniliowego
2 łyżki cynamonu
1 mała puszka kajmaku (ok 200g) można dać więcej :)


Z podanych składników wyrabiamy półkruche ciasto. Dzielimy je na dwie części. Pierwszą część wałkujemy i wykładamy dno formy pokrytej papierem do pieczenia. Drugą część zawijamy w folię spożywczą. Zarówno formę z ciastem jak i drugą część ciasta wkładamy do lodówki na około 20min.
W tym czasie obieramy jabłka i kroimy je na kosteczkę. Dusimy je z cukrem, cukrem pudrem i cynamonem, aż zaczną się rozpadać. Idealne do tego jest naczynie delimano - patelnia głęboka dwuuchwytowa :) Gotowe jabłka powinny być dosyć gęste. 
Schłodzony spód ciasta dziurkujemy widelcem i podpiekamy przez około 15-20min w piekarniku nagrzanym do 180stopni. 
Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a na nich lekko zmiksowany kajmak.
Pozostałe ciasto rozwałkowujemy na grubość około 1-2 mm i przy pomocy foremki do ciasteczek wykrawamy z niego gwiazdeczki. Gotowe gwiazdki układamy na cieście według własnej fantazji. Smarujemy wierzch białkiem i wkładamy do piekarnika jeszcze na około 35-40 minut. Liście powinny się ładnie zrumienić.
Gotową szarlotkę odstawiamy do ostygnięcia. Najlepsza jest następnego dnia, gdy ciasto zwilgotnieje.



czwartek, 16 lutego 2012

Tortellini z mięsem i pomidorami

Włochy...lubicie ? ja UWIELBIAM...nie tylko za piękne miejsca, ale również za wspaniałą kuchnię...pizza, makarony, pomidory...mniam mniam te produkty goszczą w naszej kuchni kilka razy w tygodniu. Jesteśmy rodziną makaronowych obżeraczy, a teraz i nasza córeczka do nich należy :) mimo że ma tylko dwa latka to spaghetti mogłaby jeść każdego dnia :)

Zanim zaprezentuje Wam mój nowy przepis, chciałabym troszkę przybliżyć Włoskie zakątki. Uwielbiam podróże, nie tylko dlatego, że są one przedmiotem mojego wykształcenia, ale za samą istotę podróżowania, znajdowanie się w różnych pięknych miejscach, poznawanie nieznanej kultury, to coś co powoduje że człowiek ma ochotę żyć i ma cel w życiu.
Kilkanaście lat temu dane mi było dzięki moim rodzicom znaleźć się we Włoszech na wschodnim wybrzeżu Adriatyku, a dokładnie mogłam poznać Wenecje, San Marino, Ravenne...chciałabym jeszcze do tych miejsc wrócić, bo kiedy tam byłam to miałam może 10 lat i jakoś zabytki mnie nie fascynowały ;)
A kilka lat temu w podróży poślubnej mieliśmy możliwość z moim mężem kilka dni spędzić w uroczym, mało znanym miasteczku Loano w Ligurii na północnym wybrzeżu Morza Śródziemnego. Miasteczko to nas zachwyciło szczególnie swoją kuchnią, znaleźliśmy cudowną knajpkę o pięknej nazwie "Il Portichetto" (do dzisiaj noszę w wizytowniku ich wizytówkę) gdzie mogliśmy delektować się przepysznymi specjałami włoskimi, a mianowicie była pizza tak dobra jakiej nigdy wcześniej nie jadłam, a spaghetti carbonara było tak delikatne, że aż rozplywało się w ustach...Od tego czasu próbuję dojść do perfekcji w robieniu pizzy i spaghetti, ale jeszcze nie znalazłam tego wyjątkowego smaku...
A poniżej troszkę uroku Loano...szkoda że nie zrobiłam zdjęć tych pysznych potraw...A co tam następnym razem jak będę to zrobię fotę ;)
A tymczasem małe spojrzenie na to miasteczko, wiem że na pierwszy rzut nie wygląda zachwycająco...te budynki, czy parasole na plaży...ale naprawdę miasto jest urokliwe !! Na drugim zdjęciu widać deptak który ciągnął się przez całe miasteczko, a przy nim rosłe i zielone palmy. No i ja na fotach, teraz wyglądam troszkę starzej ;)



No to przyszedł czas na przepis. Pomysł na te potrawę znalazłam na innym obserwowanym blogu, ale mój przepis jest nieco zmieniony, bardziej taki pod nasze podniebienie.

Składniki:
200g tortellini z serem i szpinakiem
450g mięsa mielonego wieprzowego
1 cebula
7 suszonych pomidrów z zalewy
puszka pomidorów w zalewie
150g serka twarogowego kremowego
sól, pieprz, bazylia, oregano
ser do posypania zapiekanki, może być parmezan, albo zwykły ser

Tortellini gotujemy w lekko osolonej wodzie al dente. Międzyczasie podsmażamy cebulę pokrojoną w kostkę na patelni, jak się lekko zrumieni dodajemy mielone mięso, solimy i pieprzymy. 
Kiedy mięso się dobrze usmaży, dodajemy pokrojone w kosteczkę suszone pomidory i dalej 3-4min dusimy. Dodajemy pomidory z zalewy pokrojone w kawałki razem z sosem i dusimy jeszcze parę minut. 
Ściągamy z ognia i dodajemy serek kremowy i dokładnie mieszamy. Ugotowane tortellini wsypujemy do reszty i mieszamy. Wszystko przekładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy startym serem i zapiekamy pod przykryciem około 20min.






Bomba witaminowa - zielona kremowa zupa

Taka zupka to skarbnica witamin, polecam szczególnie na zimowe obiadki. Przygotowanie jest bardzo szybkie, więc jest to danie idealne dla zabieganych osób, które nie mają czasu na stanie przy "garach", a jednocześnie chcą coś zjeść sycącego i zdrowego. 
Ja ogólnie nie przepadam za takimi gęstymi zupami, ale natknęłam się na podobny przepis w obserwowanym blogu Margarytyki i postanowiłam spróbować. Troszkę przepis zmodyfikowałam na nasze potrzeby smakowe i wyszła całkiem dobra kremowa zupka, nawet mój mały niejadek zjadł małą miseczkę :)
Zupę można podawać z grzankami.

Składniki:
1 litr bulionu (najlepszy jest swojski, ale oczywiście można również użyć kostki rosołowej, albo bulionetki)
2 średniej wielkości ziemniaki
1 marchewka
100g brukselki
1/2 średniego pora
100g brokułów
garść posiekanego koperku
1 łyżka masła
sól, pieprz do smaku


Bulion zagotować, dorzucić pokrojone w kosteczkę ziemniaki i marchewkę, gotować pod przykryciem10min. 
Po tym czasie dorzucić do zupy brukselkę i podsmażonego na maśle pokrojonego w talarki pora, gotować kolejne 10min, już bez przykrycia. Na koniec dorzucić do zupy brokuły i gotować 7min.
Zdjąć z ognia i całość zmiksować blenderem. 
Smacznego :)




wtorek, 14 lutego 2012

Kurczaczek specjalnie dla niejadka :)

Moja córeczka należy do tgz. niejadków, dlatego muszę dużo myśleć przy wyborze dań. Jak była mniejsza to zajadała się daniami w słoiczkach i nie było tego problemu, a teraz musi być i zupka i druge danie. Tego kurczaka podpatrzyłam kiedyś na obiedzie u teściowej ;) Kurczaczek jest lekkostrawny, gotowany, a składniki które do niego dodaję pomagają w łatwiejszym "wypróżnianiu" ;) (wiem wiem tak banalnie to brzmi, ale każda matka przyzna mi rację, że codzienna "kupka" u dziecka to ważna sprawa i niejedna matka borykała się z problemami z tym związanymi u swojej pociechy)
Super w tym daniu jest to, że jest dużo pysznego sosiku, więc kluski, ryż czy też kasza jak najbardziej pasują jako dodatek. 
Oczywiście kurczak w tym wydaniu nie jest tylko dla dzieci, bo i ja z moim mężem go uwielbiamy :)


Składniki:
6 pałek z kurczaka (równie dobrze mogą być całe udka, albo podudzie) oczywiście ilość również od nas zależy i od pojemności naszego garnka lub patelni glębokiej.
sól, słodka papryka w proszku
oliwa z oliwek
suszone śliwki w ilości na jeden kawałek kurczaka 2 sztuki
1 jabłko
2 ząbki czosnku
kilka suszonych żurawin (nie koniecznie, ja daję jak akurat mam w domu)
2 łyżki śmietany 18%


Kurczaka obieramy ze skóry (jak ma być zdrowo to niech będzie do końca) i nacieramy go kilka godzin przed gotowaniem oliwą z oliwek, posypujemy solą i słodką papryką.

Tak przygotowane części kurczaka podsmażamy chwilkę w naczyniu w którym będziemy kurczaka gotować. 
Zalewamy wodą tak do połowy części z kurczaka, wrzucamy pokrojony na talarki czosnek, śliwki, pokrojone na większą kosteczkę jabłka, żurawinę i tak gotujemy pod przykryciem przez 1,5-2h (tak długo żeby mięsko było bardzooo mięciutkie i odchodziło od kości) 

Na koniec wlewamy troszkę sosiku do szklanki, dolewamy zimnej wody, dodajemy śmietanę i mocno mieszamy, dodajemy to do całości i jeszcze chwilkę gotujemy. Można dodać mąkę, ale nie trzeba.


To kolejny przepis na mięsko, który rewelacyjnie się robi w głębokiej patelni ceramicznej :)



poniedziałek, 13 lutego 2012

Filety z kurczaka zawijane w szynce

Dawno mnie tu nie było, ale jakoś chwilowo opuściła mnie kulinarna wena...mam nadzieję, że nareszcie powróciła i znów uraczę Was jakimiś dobrymi przepisami.
Dzisiaj smacznie, obiadowo. Kurczaczek w tym wydaniu jest bardzo aromatyczny i pełen smaku. Dodatek marchewki, selera i cukinii powoduje, że już nie trzeba dodatkowo do obiadu przygotowywać innych surówek.


Składniki:
2 filety z kurczaka
parę łyżek oliwy z oliwek
6 cienkich plastrów wędzonej szynki
1 ząbek czosnku
1 cebula
kawałek selera
2-3 marchewki
1 mała cukinia
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki bulionu albo wytrawnego białego wina
natka pietruszki
sól, słodka papryka


Filety z kurczaka kroimy każdy na 2-3 części poprzecznie. Podsmażamy je na rozgrzanej oliwie z oliwek na złotobrązowo. Zdejmujemy z patelni i oprószamy je solą i papryką, a następnie każdy filet zawijamy w szynce.
Czosnek i cebulę pokroić w kostkę.
Marchewkę, seler, cukinie kroimy w słupki.
Koncentrat pomidorowy mieszamy z bulionem, albo z winem.


Zeszklić cebulę na oliwie, dodać warzywa i czosnek, podsmażyć.
Wlać koncentrat rozprowadzony w bulionie albo winie i dodać sól oraz paprykę do smaku.
Mięso ułożyć na warzywach i dusić przez 20-30 minut, w razie potrzeby można dolać troszkę wody.
Na koniec duszenia dodać pokrojoną natkę pietruszkę.


Danie świetnie przygotowuje się w głębokiej patelni ceramicznej :) Ja niedawno zaopatrzyłam się w ceramiczne naczynia i jestem nimi zachwycona. Gotowanie w nich to wyjątkowa przyjemność, nic się nie przypala, a myje się je bajecznie :) 




piątek, 16 grudnia 2011

Świąteczne kruche ciasteczka

Święta coraz bliżej, więc czas zacząć piec ciasteczka świąteczne :) Ja dzisiaj zabrałam się za to z moją córcią, Emilka była wniebowzięta tym, że mogła wałkować ciasto, a potem wycinać cudne ciasteczka z foremek :) Przepis jest bardzo prosty, a ciasteczka delikatne o lekki posmaku waniliowym.


Wykonanie:
Przesiać 300g mąki z 2 płaskimi łyżeczkami proszku do pieczenia.
Dodać 50g przesianego cukru pudru, 4 łyżeczki cukru waniliowego, 1 jajko, 150g masła.
Zagnieść ciasto i włożyć do lodówki. Po 20 minutach rozwałkować na grubość 3mm i wycinać.
Piec w 180st około 10min na papierze do pieczenia.



Ciasteczka po ostudzeniu można ozdobić lukrem, rozpuszczoną czekoladą, albo użyć specjalne pisaki.


Przepis na lukier:

150g cukru pudru
2-3 łyżki soku z cytryny
1-2 łyżki gorącej wody


Wszystko wymieszać, aż powstanie jednolita masa














Tagliatelle z kurczakiem i brokułami w sosie serowym

Dzisiaj pyszny makaron z kurczakiem i brokułami, na bazie sosu serowego. Jeśli lubicie serowe smaki to jak najbardziej ten przepis jest dla Was :)
Wykonanie wprawdzie jest czasochłonne, ale nie trudne i naprawdę warte spróbowania :)


Składniki: (4 osoby)
400g makaronu tagiatelle - wstążki
łyżka oliwy z oliwek
2 filety z kurczaka
1 nieduży brokuł
sól, pieprze, ewentualnie vegeta
może być parmezan do posypania ale nie jest to konieczne


Składniki sosu serowego:
300ml wody
150g ostrego sera żółtego, najlepszy do tego jest cheedar
1 serek topiony (gouda, edamski)
1 łyżka masła
300ml śmietany 18%
2 łyżki mąki
1 kostka rosołowa drobiowa
szczypta pieprzu
szczypta gałki muszkatołowej (ostatnio nie dałam)


Piersi z kurczaka kroimy w kosteczkę, doprawiamy vegetą lub jak kto woli samą solę, podsmażamy na patelni na maśle i oleju. 
Brokuł dzielimy na różyczki i gotujemy w lekko osolonej wodzie al dente.



Wodę zagotowujemy i wrzucamy do niej kostkę rosołową. Troszkę wody z kostką rosołową wlewamy do szkalnki lub garnuszka i wrzucamy do niego serek topiny i mocno mieszamy, aż ser się rozpuści, ja do tego używam malaksera. Ser cheedar ścieramy na cienkiej tarce wiórkowej. Starty ser cheeedar oraz roztopiony serek topiony wrzucamy do gotującej się wody i bardzo energicznie mieszamy rózgą, można mikserem. Mąkę roztrzepujemy w śmietanie i wlewamy do gotującej się wody z serami. Dodajemy masło i przyprawy. Wszystko intensywnie mieszamy i gotujemy 7-10min, aż sos zgęstnieje.


Tagiatelle gotujemy al dente w osolonej wodzie z łyżką oliwy z oliwek. 


Kurczaka i brokuły delikatnie mieszamy z sosem serowym, a następnie wylewamy na makaron.
Każdą porcję posypujemy parmezanem jeśli go mamy :)







niedziela, 4 grudnia 2011

Pierożki ze szpinakiem

Uwielbiam pierogi z różnymi nadzieniami, od wielu lat je robię, w domu rodzinnym to ja zawsze zajmowałam się wyrabianiem ciasta. Wypróbowałam już wiele przepisów na ciasto pierogowe, ale pozostałam wierna temu najprostszemu, a mianowicie z mąki, soli i wody. Takie pierożki mi zawsze wychodzą, ciasto nie jest za twarde, ani za miękkie, pierożki podczas gotowania nie rozpadają się, a smak wszystko zależy co włożymy do środka. Tym razem miałam w domu bardzo dużo szpinaku, więc farsz zrobiłam w 100% szpinakowy.


Z tego przepisu wychodzi około 30sztuk pierogów


Składniki na ciasto:
500g mąki
ciepła woda
pół łyżeczki soli


Składniki na farsz:
700g świeżego szpinaku
2 małe cebule
3 ząbki czosnku
1 łyżka bułki tartej


Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, najlepiej oliwa z oliwek, szklimy pokrojoną na kawałki cebulę, a pod koniec smażenia dodajemy zmiażdżony i pokrojony czosnek. Wrzucamy sparzony wrzątkiem szpinak i dusimy go na patelni, aż będzie miękki, w razie potrzeby można dolewać troszkę wody. Jak już szpinak będzie miękki doprawiamy go solą, gałką muszkatołową i pieprzem. Przekładmy do miseczki i zasypujemy bułką tartą żeby pobrała całą wilgoć. 
Jeśli farsz chcemy troszkę urozmaicić można do niego dodać troszkę pokruszonego serka twarogowego, ricotty albo pokrojonego i zesmażonego boczku, wszystkie wariacje dozwolone :)


Do miski wsypujemy mąkę, solimy i zalewamy ciepłą wodą, zgniatamy ciasto. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na blacie i wykrawamy kółeczka. Na każde kółeczko układamy troszkę farszu, zlepiamy i widelcem robimy delikatną koronkę. Gotujemy wszystkie pierożki w lekko osolonej wodzie z dodatkiem oleju.


Pierożki podajemy albo z rozpuszczonym masłem z dodatkiem bułki tartej, można podać z zesmażoną cebulka albo boczkiem, albo możemy je podać z sosem serowym zrobionym z 200g śmietanki kremowej i 100g sera lazura - wszystko gotujemy, aż do rozpuszczenia sera.





poniedziałek, 28 listopada 2011

Tort Rafaello

Wczoraj moja córeczka skończyła dwa latka, tak więc była wspaniała okazja na wykonanie tego pysznego tortu :) Kiedyś z tą masą robiłam ciasto rafaello i tak sobie pomyślałam, że fajny byłby też torcik. Nie lubię tortów z ciężkimi maślanymi kremami, więc ten jest idealny. Smak ma bardzo podobny do sławetnych cukierków, zresztą cukierki te stały się również częścią tego tortu :)


Składniki:
Biszkopt:
Przepis na biszkopt znajdziecie TUTAJ


Masa rafaello:
800 ml śmietanki kremówki 30%
3 opakowania "Śnieżki"
Mała paczka zwykłych okrągłych biszkopcików
20 dag kokosu
10 dag płatków migdałowych
2 tabliczki białej czekolady (100g jedna tabliczka)


Inne:
Sok do polania biszkoptów, ja użyłam soku z puszki z mandarynkami
Posypka kolorowa, cukierki rafaello...wszystko według własnej inwencji i wyobraźni :)


Po upieczeniu biszkoptu i jego wystygnięciu, przekrawamy go na trzy równe części.

Odlewamy pół szklanki śmietany do garnuszka i dodajemy do niej połamaną czekoladę. Całość lekko podgrzewamy, aż czekolada się rozpuści (nie wolno dopuścić do zagotowania ! )
Resztę kremówki ubijamy ze śnieżkami. Do powstałej bitej śmietany wlewamy ZIMNĄ ! rozpusczoną czekoladę i delikatnie mieszamy. Do masy dodajemy pokruszone biszkopty, kokos i połowę płatków migadłowych. 

Spody biszkoptowe nasączamy sokiem i przekładamy kremem, trochę kremu zostawiamy na wierzch do obsmarowania tortu, posypujemy posypką z boków, obstrajamy i gotowe :)


Tort jest bajeczny w smaku, naprawdę !! słodki jak niewiem, ale chyba w torcie o to właśnie chodzi :D









wtorek, 22 listopada 2011

Sernik toffi

Ostatnio na jednym z moich ulubionych blogów natrafiłam na świetny przepis na sernik o smaku toffi TUTAJ, wypróbowałam i jestem nim zachwycona. Na spodzie jest pyszne, mocno czekoladowo ciasto, a na nim świetna masa serowa z gotowanym mlekiem skondensowanym...niebo w "gębie" :) Wykonanie mimo wszystko jest całkiem szybkie i proste, naprawdę polecam osobą lubującym się w delikatnych serniczkach :)


Składniki:
Ciasto czekoladowe:

1 gorzka czekolada
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki masła (200g)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka




Masa serowa:
50 dag sera sernikowego (ja użyłam piątnicy, nie trzeba tam masła dodawać)
3 jajka
kajmak w puszce około 500g




Przygotowanie ciasta:
W garnku, na słabym ogniu rozpuszczamy czekoladę, masło i cukier często mieszając. Gdy masa się połączy zestawiamy ją do ostygnięcia. Jeśli cukier nie do końca się rozpuścił nie należy się tym przejmować. Do ostudzonej masy dodajemy pojedynczo całe jajka, miksujemy, a następnie stopniowo dodajemy przesainą mąkę z proszkiem i dalej mieszamy bardzo dokładnie, ale już łyżką drewnianą. Wylewamy na dno wyłożonej papierem blachy. Masa jest bardzo gęsta, trzeba sobie pomagać łyżką.

Przygotowanie masy:
Miksujemy ser z 2/3 kajmaku, dodajemy pojedynczo jajka, mieszamy jeszcze raz, wylewamy na czekoladowy spód i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy przez około 50 minut w temperaturze 180°C. Masa serowa powinna stężeć na całej powierzchni sernika, ale ciasta nie należy trzymać w piekarniku zbyt długo, żeby sera nadmiernie nie wysuszyć.
Po wyjęciu z piekarnika studzimy, a następnie ozdabiamy resztą kajmaku. 



Naprawdę sernik jest pyszny !! jeden z lepszych które jadłam :)







sobota, 29 października 2011

Tiramisu...deser wprost z nieba :)

Słysząc tiramisu każdy wie o co chodzi :) A chodzi o pyszny, słodki i niebiański włoski deser na bazie serka mascarpone. Mój przepis jest troszkę inny od typowego, a mianowicie różni się tym, iż nie dodaję jajek a śmietankę kremową. Nie lubię w deserach surowych jajek, bo mam obawy przed dolegliwościami żołądkowymi, tym bardziej że deser ten chętnie kosztuje moja córka. Wykonanie jest dosyć proste, wprawdzie potrzeba kilku droższych składników, ale dla tego smaku warto :)


Składniki na małe naczynie:
200g włoskich podłużnych biszkoptów
250g serka mascarpone
200g śmietanki kremówki 30%
4-5 łyżek cukru pudru
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
3/4 szklanki mocnej kawy, może być rozpuszczalna
kieliszek amaretto lub inny alkohol, ale z własnego doświadczenia gorąco polecam amaretto
2 łyżki likieru kawowego albo baileys'a (niekoniecznie)


Na początek zrobić mocną kawę, ja robię z dwóch łyżek kawy rozpuszczalnej na 3/4 szklanki wody. Przelać do miseczki i odstawić do ostygnięcia. Śmietanę wlać do szklanej miski i ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder. W drugiej plastkiowej misce zmiksować mascarpone i stopniowo po łyżeczce dodawać śmietanę oraz wlać dwie łyżki kawowego likieru (jeśli nie macie, lub nie lubicie to nie trzeba), dobrze wymieszać.
Do ostudzonej kawy wlać amaretto. Biszkopty moczyć w naparze z kawy z dodatkiem amaretto(szybko nasiąkają, więc należy dosłowienie włożyć i wyjąc każdy biszkopt po kolei) i ułożyć na dnie prostokątnego naczynia najlepiej szklanego (21x17cm), następnie nakładamy połowę masy z mascarpone, posypujemy jedną łyżką przesianego kakao i następnie znów tak samo, biszkopty moczymy w kawie, wykładamy masę z mascarpone, posypujemy kakao. Całość przykrywamy folią przezroczystą i wkładamy do lodówki na conajmniej 3h. 
Jeśli nie lubice żeby było mocno słodko to polecam dodać do śmietany mniej cukru pudru.



środa, 19 października 2011

Cream Cheese Muffins

Dzisiaj na tapecie przepyszne muffiny z serkiem kremowym, posypane czekoladą :) Przepis znalazłam kiedyś na jakimś blogu kulinarnym. Uwielbiam bardzo robić muffiny, a jeszcze bardziej je jeść, zresztą moja córcia podziela mój entuzjazm muffinami :) ale to możecie zobaczyć poniżej ;)

Składniki:
1/2 szkl. cukru
2 jajka
180 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1/4 szkl. mleka
70 g masła

100g serka kremowego( ja akurat nie miałam więc użyłam sera białego zmiksowanego z odrobiną mleka, ale następnym razem użyję np. philadelphi)
1,5 łyżki cukru

groszki czekoladowe( nie miałam, więc pokroiłam gorzką czekoladę w kosteczkę)

Jajka utrzeć z cukrem (1/2 szkl.) na puszystą masę. Wlać letnie mleko i roztopione masło (ostudzone) , lekko wymieszać. Dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i solą , dokładnie wymieszać. Nałożyć do foremek muffinkowych , na środek położyć po 1 łyżeczce masy serowej (serek wymieszany z cukrem) i posypać groszkami czekoladowymi. Piec w temp. 180 st.C. przez około 20 minut (do lekkiego zarumienienia).

A oto efekty :)


  

wtorek, 18 października 2011

Zapiekanka makaronowa

Dzisiaj coś szybkiego i prostego. Zapiekanka makaronowa z kurczakiem, kukurydzą, brokułami i sosem beszamelowym. Taką zapiekankę można zrobić ze wszystkiego co się ma pod ręką. 

Składniki:
250g makaronu świderki 
pierś z kurczaka
przyprawa do kurczaka ( u mnie kotanyi bo jest bez glutaminianu sodu) 
mała puszka kukurydzy 
bukiet brokuła
ser żółty tak około 200g

Przepis na sos beszamelowy   tutaj
Można do sosu dodać szczyptę słodkiej papryki, a zamiast soli 3/4 kostki rosołowej z kury.

Makaron podgotować aldente. Brokuły ugotować na parze również na pół twardo. Piersi z kurczaka pokroić w  kosteczkę, posypać przyprawą do kurczaka i obsmażyć na patelni na złoty kolor. Naczynie do zapiekania posmarować masłem, wysypać makaron, wrzucić kurczaka i kukurydzę, na górę ułożyć brokuły. Wszystko zalać sosem beszamelowym i posypać tartym żółtym serem. Całość zapiekać bez przykrycia około 40min w temepraturze 180-200stopni, aż ser będzie spieczony. 



 

czwartek, 13 października 2011

Soczysta polędwiczka

Znacie kanał telewizyjny kuchnia.tv ? ja tak...bardzo często go oglądam, bo można z niego dowiedzieć się różnych ciekawych rzeczy. Ostatnio natknęłam się na program 5 składników Claire Robinson i ciekawy przepis na polędwiczkę wieprzową. Bardzo lubimy jeść akurat tę część prosiaka, bo dobrze zrobiona potrafi być bardzo aromatyczna i soczysta. Zawsze robiłam smażoną albo duszoną. Jednak po zrobioniu polędwiczki z tego przepisu raczej odejdę od jej smażenia czy duszenia na rzecz piekarnika, bo smak polędwicy w tym wydaniu jest świetny, a czas robienia i wkład pracy jest bardzo mały.

Składniki:
4 ząbki czosnku
2 gałązki świeżego rozmarynu, może być suszony
4 łyżeczki musztardy dijońskiej
polędwiczka wieprzowa
pieprz do smaku


2 ząbki czosnku wrzucamy do naczynia żaroodpornego. Układamy w niej 2 gałązki rozmarynu tworząc rodzaj rusztu, na którym ułożymy zamarynowane polędwiczki, jeśli nie macie świeżego rozmarynu to można przesmarować naczynie oliwą z oliwek. Przygotowujemy marynatę. Kroimy dwa ząbki czosnku. Siekamy listki z trzeciej gałązki rozmarynu. Przekładamy składniki do miseczki i dodajemy do niej musztardę dijońską. Doprawiamy marynatę świeżo zmielonym pieprzem i mieszamy. Polędwiczkę umieszczamy w misce, dodajemy do niej marynatę i przez godzinę schładzamy mięso w lodówce. Po tym czasie przekładamy polędwiczkę na ruszt z rozmarynu, przykrywamy pokrywką i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury stu dziewięćdziesięciu stopni Celsjusza przez około 30-40min, pod koniec pieczenia na około 10min otwieramy naczynie i pieczemy bez przykrycia.

Polęwiczkę można podawać z różnymi sosami (pieczarkowym, chrzanowym, pieczeniowym) oraz z ziemniaczkami, kopytkami, albo warzywami. Polędwiczka ta również smakuje na chlebek na zimno.