Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania z ryb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania z ryb. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

Dorsz z dodatkiem makaronu ryżowego

Pełne smaku i zdrowia błyskawiczne danie. Makaron ryżowy jest świetną alternatywą do szybkiego wykorzystania w kuchni, zawiera cenne składniki odżywcze w postaci witamin, białka i soli mineralnych co stanowi doskonałe źródło witamin z grupy B oraz manganu, selenu i magnezu, jest lekkostrawny i bezglutenowy. 

Składniki na jedną dużą porcję:
100g filetu z dorsza
1 duża marchewka
kilka świeżych liści szpinaku
garść makaronu ryżowego
1 łyżeczka sosu sojowego 
1 łyżeczka klarowanego masła
1 ząbek czosnku
szczypta soli

Makaron przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu, najczęściej makaron zalewa się gorącą wodą na około 5-10min, po tym czasie odcedzić. 

Filet z dorsza kroimy w grubszą kostkę, solimy.

Rozpuszczamy masło na patelni, wrzucamy startą na grubych oczkach marchewkę, lekko dusimy, w razie konieczności można dolać trochę przegotowanej wody. Dorzucamy pokrojony w grube paski szpinak oraz ząbek czosnku, dodajemy łyżeczkę sosu sojowego. Całość dusimy przez 3min pod przykryciem.
Dorzucamy dorsza i jeszcze około 5min dusimy. Na sam koniec dorzucamy makaron, mieszamy i doprawiamy solą. 






sobota, 12 maja 2012

Chorwacja i krewetki z warzywnym tagliatelle w sosie koperkowym

Wkońcu nadeszła pora na mój numer jeden, na liście najbardziej ulubionych krajów...CHORWACJA...do tego kraju mogłabym jeździć każdego roku kilka razy, a i nawet mogłabym tam mieszkać...
Byłam tam już dosłownie 6 razy...od Istrii po Dalmację...i nigdy niemam dosyć...tym bardziej, że moja praca magisterska była na temat...Chorwacji ;)
Mogłabym wymieniać miejsca w których byłam, choć łatwiej wymienić miejsca w których nie byłam ;)

W każdym razie Chorwacja to kraj bardzo różnorodny, każdy napewno coś dla siebie znajdzie. Fenomenalne jest to, że Chorwacja pomimo niedawnej wojny ma tak wiele do zaoferowania turyście: malownicze i różnorodne wybrzeże, bajecznie położone miasteczka tuż nad wodami Adriatyku, przyjazny człowiekowi klimat, doskonała infrastruktura, bogata kultura, wreszcie atrakcje turystyczne umożliwiające aktywne spędzanie czasu wolnego.

Pierwsze dwa razy byłam na campingu w Istrii, niestety z tamtego okresu mam tylko zdjęcia w albumach, był to rok 2000 więc nie były dostępne niestety aparaty cyfrowe.
Trzeci raz pojechałam razem z mężem (wtedy jeszcze chłopakiem ;)) do Splitu. Wprawdzie robiliśmy zdjęcia zenitem, ale Kuba je przeskanował.

                                Pałac Dioklecjana w Splicie

Czwarty raz pojechaliśmy z Kubą do Dubrownika, a później do Czarnogóry (o niej napiszę kiedy indziej )

Dubrownik w całej swojej okazałości

Wybrzeże Dubrownika

Piąty raz znaleźliśmy się na wyspie Hvar oraz w Paklenicy

Urocze Hvarskie zakątki...tam nocowaliśmy w namiocie ;)


Kamieniste wybrzeże


Dla zainteresowanych na Hvarze jest bardzo wiele ścian wspinaczkowych (mam nadzieję, że mężuś nie będzie zły za to zdjęcie ;))


A to już na wejściu do Parku Narodowego "Paklenica"


Szósty raz mieliśmy to szczęście, aby znaleźć się na półwyspie Peljesac i już nie sami tylko w towarzystwie naszej ukochanej córeczki Emilki, która była bardzo zachwycona pierwszymi swoimi wczasami :)

Muszę przyznać, że właśnie to miejsce stawiam na piedestale...mimo, że jest tam bardzo daleko, bo ponad 1200km i trzeba również promem przepływać, ale naprawdę warto !!

Piaszczysta plaża Trstenica w Orebicu


Ciemne chmury nad górą Sv. Ilija




Popłynęliśmy również na wyspę Korcule i na zdjęciu miasteczku Korcula, bardzo przypomina Dubrownik


O Chorwacji mogłaby pisać i pisać...no ale nie o tym ten blog więc nie będę się za bardzo rozpisywać ;)

Jedzenie w Chorwacji jest bardzo urozmaicone, od świeżych ryb i owoców morza na wybrzeżu do potraw środkowoeuropejskich, takich jak gulasz w głębi lądu. Chorwacja ma własne gastronomiczne zwyczaje, z tym, że kuchnia nadmorska, ze względu na wielowiekowe panowanie Wenecji, zdradza wpływy włoskie, natomiast część lądowa przejęła wiele z kuchni Europy Środkowej, zwłaszcza Wiednia i Węgier.
Dania z makaronu i pizze można zjeść praktycznie wszędzie. Krewetki, ostrygi, mule, kalmary, homary i inne owoce morza są również, bardzo popularne i co najważniejsze świeże.

Dzisiaj przepis jak można urozmaicić danie z krewetek.


Składniki:
6 świeżych krewetek tygrysich
trzy marchewki pokrojone w paski (tagliatelle)
jedna cukinia pokrojona w paski (tagliatelle) 
4 łyżki masła
sól
pieprz
świeży tymianek
¼ szklanki śmietany, jeśli nie lubimy kwaśniejszych sosów to można zamiast śmietany dać serek mascarpone
świeżo pokrojony koperek

Podgrzewamy dwie patelnie, na każdą dajemy dwie łyżki masła. W pierwszej kolejności podsmażamy paski marchewki. Równolegle na drugiej patelni układamy krewetki i smażymy, aż zrobią się różowe. Doprawiamy je solą i pieprzem. W tym samym czasie do lekko podsmażonej marchewki dodajemy paski cukinii. Warzywa również doprawiamy do smaku pieprzem, solą i listkami tymianku. Warzywa mieszamy i przekładamy na talerz. Na tej samej patelni robimy sos, bazując na tłuszczu pozostałym po smażeniu warzyw. W tym celu wlewamy ok ¼ szklanki śmietany lub serka mascarpone, doprawiamy sos do smaku i wrzucamy pokrojony koperek. Po chwili tak przygotowanym sosem polewamy ułożone na talerzu warzywa. Dokoła warzywnego tagliatelle układamy usmażone krewetki.


















czwartek, 23 lutego 2012

Filet z łososia w cieście francuskim


Bonjour !!
Francja...co pierwsze Wam się nasuwa jak słyszycie to słowo?...bo mnie Paryż...kocham to miasto, mogłabym tam spędzić całe swoje życie, a już napewno każde wakacje :) Zawsze chciałam tam pojechać, od dziecięcych lat o tym marzyłam, nie wiedziałam dlaczego...i jak wkońcu z moim mężem pojechaliśmy tam w podróż poślubną, to pokochałam to miasto od pierwszego wejrzenia...


The summer air was soft and warm
The feeling right, the Paris night...

...I still see it all
Walks along the Seine, laughing in the rain...
...And we sat down in the grass
By the Eiffel tower...
...In the tourist jam, round the Notre Dame...
...Paris restaurants our last summer 
 Morning croissants...


                                                                            (Abba - Our last summer)


Oprócz tego, że zwiedziliśmy najpopularniejsze zabytki, to dużo spacerowaliśmy obrzeżami i to było coś wspaniałego...te kamienice i ulice pełne malutkich kawiarenek po brzegi wypełnionych...
Paryż ma swój niepowtarzalny klimat, może nie jeden człowiek powie, że nazbyt banalny, ale właśnie banalność tego miejsca mnie urzekła...






Z Paryża wybraliśmy się na Lazurowe Wybrzeże, zanim jednak tam dotarliśmy, mogliśmy podziwiać po drodze piękno Prowansji...pola lawendy to widok niezapomniany...zresztą sami zobaczcie...


No ale mówiąc słowo Francja nie należy również zapominać o innych jej urokach, szczególnie kulinarnych - chrupiące bagietki, maślane croissanty i inne pyszności...
Dzisiaj przepisik na coś obiadowego, ale planuję w najbliższej przyszłości sama upiec croissanty :) co z tego wyjdzie czas pokaże :)


Chcę Wam pokazać jak interesująco można upiec łososia, w takiej wersji jest on bardzo soczysty i aromatyczny. 


Składniki: (2 osoby)
1 duży filet z łososia (tak około 250g)
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 cebula
natka koperku
ser parmezan
1 żółtko


Filet z łososia obrać ze skórki i przekroić na dwa kawałki. Oprószyć solą i pieprzem. Wstawić do lodówki na 1-2h.
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i przysmażyć na złoto pokrojoną w piórka cebulę, posypać posiekanym koperkiem.
Ciasto francuskie rozwinąć na papierze do pieczenia, podzielić na dwie części, na każdej części ułożyć filet z łososia, ułożyć na nim cebulkę z koperkiem, posypać parmezan i ciasto skleić. 
Przed włożeniem do piekarnika posmarować rozmąconym żółtkiem.
Piec w temperaturze 200 stopni przez około 20-25min




Dla urozmaicenia !! 
około 200g pieczarek
200g szpinaku liści
100g sera lazura 
2 ząbki czosnku


Pieczarki pokrojone w małą kosteczkę przysmażyć razem z cebulką.
W rondelku rozpuścić masło, wrzucić szpinak, lekko podsmażyć, jak zmniejszy swoją objętość lekko podlać wodą, aby się nie przypalił, wrzucić wyciśnięty czosnek i dusić przez około 10min. Po tym czasie dodać rozkruszony ser lazur i poddusić całość przez 5min. 
Na ciasto francuskie nakładamy szpinak z serem, na to filet z łososia, na łososia kładziemy pieczarki i całość zamykamy ciastem.