Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania wegeteriańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania wegeteriańskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lutego 2016

Churros

W zeszłym roku, spędziliśmy nie zapomniany urlop na Teneryfie, w hotelu do śniadania były serwowane pyszne churros, próbowałam kilka przepisów i niestety większość nie odpowiadała mi smakowo, bo smak bardzo się różnił. Wreszcie natrafiłam na przepis z hiszpańskiego bloga (niestety nie zapisałam nazwy i teraz znaleźć nie umię) i one może nie oddają idealnie tamtych wspomnień, ale są bardzo zbliżone do tamtego smaku. 

Składniki:
250ml wody
60g masła
200g mąki pszennej
4 jajka
szczypta soli
olej do smażenia około 1l

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy masło oraz szczyptę soli i podgrzewamy do rozpuszczenia. Na gotującą się wodę wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy drewnianą łyżką, aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek garnka i będzie przypominać ciastolinę dla dzieci. 
Ciasto przekładamy do miski i czekamy, aż lekko przestygnie.
Dodajemy kolejno po jednym jajku i za każdym razem mieszamy łyżką do połączenia.
Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego.
Zagrzewamy olej w garnku na wysokość około 4cm i wyciskamy podłużne ciastka bezpośrednio do oleju. Smażymy kilka chwil z każdej strony, gotowe churrosy wyciągamy łyżką cedzakową na papierowy ręcznik. 
Churrosy można posypać cukrem pudrem z dodatkiem cynamonu, albo można zrobić sos czekoladowy rozpuszczając deserową czekoladę w śmietance lub mleku.




piątek, 29 maja 2015

Dorsz z dodatkiem makaronu ryżowego

Pełne smaku i zdrowia błyskawiczne danie. Makaron ryżowy jest świetną alternatywą do szybkiego wykorzystania w kuchni, zawiera cenne składniki odżywcze w postaci witamin, białka i soli mineralnych co stanowi doskonałe źródło witamin z grupy B oraz manganu, selenu i magnezu, jest lekkostrawny i bezglutenowy. 

Składniki na jedną dużą porcję:
100g filetu z dorsza
1 duża marchewka
kilka świeżych liści szpinaku
garść makaronu ryżowego
1 łyżeczka sosu sojowego 
1 łyżeczka klarowanego masła
1 ząbek czosnku
szczypta soli

Makaron przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu, najczęściej makaron zalewa się gorącą wodą na około 5-10min, po tym czasie odcedzić. 

Filet z dorsza kroimy w grubszą kostkę, solimy.

Rozpuszczamy masło na patelni, wrzucamy startą na grubych oczkach marchewkę, lekko dusimy, w razie konieczności można dolać trochę przegotowanej wody. Dorzucamy pokrojony w grube paski szpinak oraz ząbek czosnku, dodajemy łyżeczkę sosu sojowego. Całość dusimy przez 3min pod przykryciem.
Dorzucamy dorsza i jeszcze około 5min dusimy. Na sam koniec dorzucamy makaron, mieszamy i doprawiamy solą. 






środa, 28 stycznia 2015

Szybki chlebek na sodzie

Żyjemy teraz w czasach gdzie znalezienie naturalnych produktów graniczy z cudem, a jeśli już takowe znajdziemy to niestety, ale nasza kieszeń nie jest obojętna, bo ceny są tak wysokie, że zwyczajnie nie stać nas na ekologiczne produkty.
Mieszkam w Niemczech, pomimo że szukałam uparcie piekarni która stara się jeszcze naturalnie wypiekać chleb to takiej niestety nie znalazłam, za to można na każdym rogu znaleźć piekarnie z pięknie wypieczonymi bułeczkami i chlebkami które zawierają całą tablicę mendelejewa...ostatnio czytałam artykuł na temat supermarketowego pieczywa i się przeraziłam...

Niestety nie "dojrzałam" jeszcze do robienia własnego zakwasu, ale wierzę, że to kwestia czasu :) 
Tymczasem dzisiaj zaczynam od błyskawicznego chleba na sodzie, chleb jest smaczny, szybki w wykonaniu, może być świetną alternatywą do pieczywa na drożdżach, a szczególnie dla osób które mają problem ze spożyciem drożdży. Użyłam mąki zwykłej przennej wymieszanej z mąką pełnoziarnistą, ale spokojnie można ją zamienić na żytnią lub orkiszową. 

A niedługo przepis na bułeczki na drożdżach :)

Składniki:
150g mąki pełnoziarnistej
150g mąki pszennej
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka sody oczyszczonej
250ml maślanki w temperaturze pokojowej

opcjonalnie: pestki słonecznika, pestki dyni, ziarna sezamu, maku, lnu

Suche składniki mieszamy w dużej misce, dodajemy maślankę, mieszamy a następnie krótko wyrabiamy, jeśli ciasto się klei można dosypać mąki. Formujemy bochenek, przecinamy lekko u góry chleb na krzyż, kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, można posmarować chleb mlekiem i posypać wybranymi ziarnami. Pieczemy około 30-40min w temperaturze 190stopni.




niedziela, 31 sierpnia 2014

Pierogi ze śliwkami

Dzisiejszy post jest ze specjalną dedykacją dla mojego taty :) a dlatego, że to on jest największym smakoszem tych  pierogów w naszej rodzinie, choć inni też nie pogardzą ;) 

Składniki: (wychodzi około 50szt pierogów)
400g mąki pszennej
250ml gorącej wody
szczypta soli
1 łyżka oleju

25szt średniej wielkości śliwek
cukier

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy szczyptę soli i zalewamy gorącą wodą, dodajemy olej i mieszamy widelcem. Wykładamy na stolnicę, zagniatamy ciasto i wyrabiamy dosyć długo, aż ciasto będzie mięciutkie i nie będzie się kleiło do rąk. Ciasto przykrywamy ciepłą metalową miską i pozostawiamy na chwilę żeby "odpoczęło". 
Podsypując lekko mąką wałkujemy i wykrawamy kółeczka. 
Na każde kółeczko wsypujemy pół łyżeczki cukru i układamy połówkę śliwki, zlepiamy, można dodatkowo ozdobić koronkę widelcem.
Gotujemy wodę w dużym garnku, dosypujemy szczyptę soli i na wrzątek układamy pierogi. Gotować od momentu zagotowania się pierogów 2-3min. Pierogi odcedzić i można oblać masełkiem z bułką tartą, albo polać śmietanką. 





czwartek, 27 marca 2014

Sałatka z kaszy jaglanej, rukoli i mango

Kasza jaglana...bogactwo witamin i zdrowia, bardzo dobre źródło energii. Nie zawiera glutenu, dzięki zawartości krzemionki korzystnie wpływa na stawy, posiada właściwości antywirusowe i wysuszające. Kasza ma odczyn zasadowy więc nie zakwasza organizmu. Pomocna przy leczeniu biegunek i niestrawności.
Same plusy :) Polecam kaszę dodawać do wszystkiego, do zup, sałatek, jako zamiennik ziemniaków. 
Warto sięgać po nią w czasie infekcji, bo pomaga w pozbyciu się śluzu w organiźmie.

Składniki: (porcja dla dwóch)
5 łyżek ugotowanej kaszy jaglanej na sypko
garść umytej i osuszonej rukoli
połówka mango
4 sztuki pomidorów suszonych
1 duży pomidor obrany ze skórki
2 łyżki startego parmezanu
łyżka posiekanej natki pietruszki
3 listki bazylii
opcjonalnie 2 łyżki prażonych orzeszków piniowych

Pół szklanki kaszy jaglanej uprażyć na sucho w garnku, często potrząsając, aż do momentu kiedy zacznie ładnie pachnieć, przelać ją niewielką ilością wrzątku, przepłukać i odlać wodę. Do odsączonej kaszy nalać 2 szklanki wrzątku i postawić na minimalnym ogniu pod przykryciem, tak by wody parowało jak najmniej, w razie potrzeby można dolewać wody, gotować około 10-20min.

Na talerzu ułożyć rukolę, pomidor pokrojony na ćwiartki, pokrojone pomidory suszone, posypać kaszą jaglaną, mango obrać ze skórki i obieraczką do warzyw zetrzeć na płatki. Całość posypać parmezanem, orzeszkami pinii, natką pietruszki i pokrojoną bazylią






sobota, 25 stycznia 2014

Zupa z soczewicą i pomidorami

Kolejna zdrowa pozycja w naszym menu. Soczewica, to jedna z najzdrowszych roślin strączkowych. Zawiera w sobie mnóstwo witamin: C, PP i z grupy B w tym kwasu foliowego, a także żelaza, wapnia, magnezu, fosforu i cynku. Soczewica jest również bardzo dobrym źródłem łatwo przyswajalnego roślinnego białka, które staje się pełnowartościowe w połączeniu z pełnoziarnistymi węglowodanami (kasza, ryż brązowy itp.) Soczewicę dzielimy na zieloną, żółtą i czerwoną.

Składniki:
- 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
- pomidory obrane ze skórki z puszki
- 1 cebula
- 2 litry bulionu domowego 
- 2-3 listki świeżej bazylii
- sól, pieprz, szczypta majeranku, szczypta oregano, szczypta mielonego kminku

Soczewicę płukamy w zimnej wodzie.
Cebulę kroimy w kosteczkę, szklimy w garnku w którym będziemy gotować zupę, wrzucamy soczewicę, mieszamy i wlewamy bulion. Doprawiamy majerankiem i kminkiem (solimy na końcu, bo gdybyśmy zrobili to wcześniej to ziarna by stwardniały). Gotujemy około 25min.
Pomidory z puszki miksujemy, solimy, dodajemy pokrojone liście bazylii, oregano i całość wlewamy do zupy. Nie dodajemy wcześniej pomidorów, bo wszystko co zawiera kwasy wydłuża czas gotowania soczewicy, dlatego lepiej wcześniej soczewicę ugotować, a dopiero później dodać resztę.
Gotujemy około 10min. Na koniec doprawiamy do smaku (solą lub pieprzem według uznania)

Możemy podać z grzankami, ryżem, makaronem lub ziemniaczkami ugotowanymi i pokrojonymi w kosteczkę.



niedziela, 29 września 2013

Zupa czosnkowa

Pyszna, pożywna, bardzo aromatyczna i co najważniejsze szybka w wykonaniu zupa czosnkowa, według kuchni lidla.

Składniki:
Cała główka czosnku
6 sztuk ziemniaków
3 łyżki masła
1 listek laurowy
1 litr gorącej wody
garść zielonej pietruszki
sól, pieprz do smaku
Ser żółty i grzanki jako dodatek

Masło rozgrzewamy na patelni, wrzucamy ziemniaki, podsmażamy 5 minut, dodajemy wyciśnięte ząbki czosnku i jeszcze chwilkę podsmażamy. Całość przekładamy do garnka, zalewamy 1l gorącej wody, dodajemy liść laurowy, sól, pieprz. 
Gotujemy ok. 30 minut, a następnie wyjmujemy liść laurowy i miksujemy zupę.

Zupę podajemy gorącą, posypaną żółtym serem i pokrojoną natką pietruszki z dodatkiem grzanek (bułkę pokroić na kosteczkę i podsmażyć na patelni do zrumienienia)


czwartek, 26 września 2013

Trofie Liguri al pesto genovese con patate e fagiolini...

...Makaron Trofie Liguri z pesto, ziemniakami i fasolką szparagową :)
Kolejne wakacje i nowe propozycje kulinarne, jak łatwo się domyślić spędziliśmy w tym roku urlop we Włoszech, a dokładnie w Ligurii.
Każdy dzień kosztowaliśmy różnych, całkiem ciekawych smaków Włoskich, były i dobrze znane spaghetti, carbonary, pizze, ale i również zamawialiśmy całkiem nowe dania. Wprawdzie pesto jedliśmy już wcześniej, ale połączenie z ziemniakami i fasolką nas bardzo zaciekawiło i jak widać zasmakowało. Po pierwszym kęsie wiedziałam że muszę to powtórzyć we własnej kuchni.

Składniki:
350g makaronu Trofie Liguri (spokojnie można wykorzystać makaron Tagliatelle)
200g ziemniaków
150g fasolki szparagowej
10g startego sera parmezanu

Pesto:
ok 100g świeżych liści bazylii
1-2 ząbki czosnku
30g sera parmezanu 
30g orzeszków piniowych 
50-70ml oliwy
szczypta soli

Listki bazyli umyć i dobrze osuszyć. Wszystkie składniki (oprócz oliwy) zmiksować blenderem lub utrzeć dobrze w moździerzu. Dalej miksując, wlewać cienkim strumieniem oliwę. 

Ziemniaczki obrać i ugotować w lekko osolonej wodzie.
Fasolkę umyć i ugotować w wodzie z dodatkiej pół łyżeczki soli, pół łyżeczki cukru i łyżeczką octu winnego lub jabłkowego.

Makaron ugotować al dente, odcedzić, do gorącego makaronu wlać pesto, wymieszać 5min na ogniu, dodać pokrojone na większe kawałki ziemniaczki i fasolkę.
Posypać tartym parmezanem.






poniedziałek, 11 marca 2013

Spaghetti napoli

Kiedy przychodzę z pracy do domu, a do wyjścia po córkę do przedszkola zostaje 1 godzinka muszę szybko coś podziałać w kuchni, żeby zaraz po przyjściu móc zasiąść do obiadu. Najlepsze na tę okoliczność jest właśnie to spaghetti, które robi się naprawdę szybko, a po za tym jest ono delikatne i bardzo smaczne.

Składniki: (2 porcje)
1 puszka pomidorów obranych ze skórki
1 cebula
łyżeczka cukru
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki oregano
200g makaronu spaghetti
garść startego drobniutko twardego długodojrzewającego sera (np. parmezan)

Cebulę kroimy w kosteczkę i przysmażamy na złoty kolor w garnuszku na oleju, margarynie lub maśle. 
Z pomidorków z puszki odkrajamy zielone końcówki (nie lubię ich bo przy jedzeniu są twarde i nie smaczne, dlatego też lepiej kupić pomidory w całości a nie już pokrojone). Pomidorki i zalewę wrzucamy do garnuszka z cebulką i podgotowujemy. Całość blendujemy, dodajemy sól, cukier i oregano i gotujemy jeszcze przez 10-15min. 
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.
Na talerz wykładamy makaron, polewamy sosem i posypujemy startym serem.




czwartek, 24 maja 2012

Kotleciki z gotowanych jajek

U mnie w domu piątkowe obiadki były zawsze postne, bez mięsne. Każdy tydzień zastanawiam się co dobrego mogłabym zrobić, co nie zawierałoby mięsa. Przypomniałam sobie, że za moich czasów dziecinnych moja babcia robiła kotleciki z jajek. Postanowiłam przeszukać internet w poszukiwaniu podobnego przepisu, kilka znalazłam, pozmieniałam do swoich potrzeb i tak oto powstały bardzo smaczne, jajeczne kotleciki. Bez problemu można je dołożyć do dziecięcego menu :)


Składniki: (około 12 małych kotlecików)
7 gotowanych na twardo jajek
1 jajko surowe
2 łyżeczki drobno pokrojonej świeżej pietruszki
Pół szklanki bułki tartej
1 mała cebulka
masło do przysmażenia cebulki
sól, pieprz
olej do smażenia


Gotowane jajka najlepiej przecisnąć w prasce do ziemniaków, ja posiadam praskę z ikei i mogę z czystym sumieniem ją polecić.
Cebulkę drobno posiekać i zeszklić na maśle. Do przeciśniętych jajek wrzucić cebulkę i pietruszkę. Dodać sól i pieprz, skosztować czy jest wystarczające posolone. Jeśli smak nam odpowiada wbić do masy surowe jajko, dorzucić 4-5 łyżek bułki tartej, wymieszać wszystko najlepiej rękami. Gdy masa jajeczna będzie odpowiednio związana można formować małe, spłaszczone kuleczki (jeśli masa będzie za mokra można dodać jeszcze bułki tartej). Uformowane kotleciki obtaczamy w reszcie bułki tartej i smażymy z obu stron na oleju.



sobota, 12 maja 2012

Chorwacja i krewetki z warzywnym tagliatelle w sosie koperkowym

Wkońcu nadeszła pora na mój numer jeden, na liście najbardziej ulubionych krajów...CHORWACJA...do tego kraju mogłabym jeździć każdego roku kilka razy, a i nawet mogłabym tam mieszkać...
Byłam tam już dosłownie 6 razy...od Istrii po Dalmację...i nigdy niemam dosyć...tym bardziej, że moja praca magisterska była na temat...Chorwacji ;)
Mogłabym wymieniać miejsca w których byłam, choć łatwiej wymienić miejsca w których nie byłam ;)

W każdym razie Chorwacja to kraj bardzo różnorodny, każdy napewno coś dla siebie znajdzie. Fenomenalne jest to, że Chorwacja pomimo niedawnej wojny ma tak wiele do zaoferowania turyście: malownicze i różnorodne wybrzeże, bajecznie położone miasteczka tuż nad wodami Adriatyku, przyjazny człowiekowi klimat, doskonała infrastruktura, bogata kultura, wreszcie atrakcje turystyczne umożliwiające aktywne spędzanie czasu wolnego.

Pierwsze dwa razy byłam na campingu w Istrii, niestety z tamtego okresu mam tylko zdjęcia w albumach, był to rok 2000 więc nie były dostępne niestety aparaty cyfrowe.
Trzeci raz pojechałam razem z mężem (wtedy jeszcze chłopakiem ;)) do Splitu. Wprawdzie robiliśmy zdjęcia zenitem, ale Kuba je przeskanował.

                                Pałac Dioklecjana w Splicie

Czwarty raz pojechaliśmy z Kubą do Dubrownika, a później do Czarnogóry (o niej napiszę kiedy indziej )

Dubrownik w całej swojej okazałości

Wybrzeże Dubrownika

Piąty raz znaleźliśmy się na wyspie Hvar oraz w Paklenicy

Urocze Hvarskie zakątki...tam nocowaliśmy w namiocie ;)


Kamieniste wybrzeże


Dla zainteresowanych na Hvarze jest bardzo wiele ścian wspinaczkowych (mam nadzieję, że mężuś nie będzie zły za to zdjęcie ;))


A to już na wejściu do Parku Narodowego "Paklenica"


Szósty raz mieliśmy to szczęście, aby znaleźć się na półwyspie Peljesac i już nie sami tylko w towarzystwie naszej ukochanej córeczki Emilki, która była bardzo zachwycona pierwszymi swoimi wczasami :)

Muszę przyznać, że właśnie to miejsce stawiam na piedestale...mimo, że jest tam bardzo daleko, bo ponad 1200km i trzeba również promem przepływać, ale naprawdę warto !!

Piaszczysta plaża Trstenica w Orebicu


Ciemne chmury nad górą Sv. Ilija




Popłynęliśmy również na wyspę Korcule i na zdjęciu miasteczku Korcula, bardzo przypomina Dubrownik


O Chorwacji mogłaby pisać i pisać...no ale nie o tym ten blog więc nie będę się za bardzo rozpisywać ;)

Jedzenie w Chorwacji jest bardzo urozmaicone, od świeżych ryb i owoców morza na wybrzeżu do potraw środkowoeuropejskich, takich jak gulasz w głębi lądu. Chorwacja ma własne gastronomiczne zwyczaje, z tym, że kuchnia nadmorska, ze względu na wielowiekowe panowanie Wenecji, zdradza wpływy włoskie, natomiast część lądowa przejęła wiele z kuchni Europy Środkowej, zwłaszcza Wiednia i Węgier.
Dania z makaronu i pizze można zjeść praktycznie wszędzie. Krewetki, ostrygi, mule, kalmary, homary i inne owoce morza są również, bardzo popularne i co najważniejsze świeże.

Dzisiaj przepis jak można urozmaicić danie z krewetek.


Składniki:
6 świeżych krewetek tygrysich
trzy marchewki pokrojone w paski (tagliatelle)
jedna cukinia pokrojona w paski (tagliatelle) 
4 łyżki masła
sól
pieprz
świeży tymianek
¼ szklanki śmietany, jeśli nie lubimy kwaśniejszych sosów to można zamiast śmietany dać serek mascarpone
świeżo pokrojony koperek

Podgrzewamy dwie patelnie, na każdą dajemy dwie łyżki masła. W pierwszej kolejności podsmażamy paski marchewki. Równolegle na drugiej patelni układamy krewetki i smażymy, aż zrobią się różowe. Doprawiamy je solą i pieprzem. W tym samym czasie do lekko podsmażonej marchewki dodajemy paski cukinii. Warzywa również doprawiamy do smaku pieprzem, solą i listkami tymianku. Warzywa mieszamy i przekładamy na talerz. Na tej samej patelni robimy sos, bazując na tłuszczu pozostałym po smażeniu warzyw. W tym celu wlewamy ok ¼ szklanki śmietany lub serka mascarpone, doprawiamy sos do smaku i wrzucamy pokrojony koperek. Po chwili tak przygotowanym sosem polewamy ułożone na talerzu warzywa. Dokoła warzywnego tagliatelle układamy usmażone krewetki.


















czwartek, 23 lutego 2012

Filet z łososia w cieście francuskim


Bonjour !!
Francja...co pierwsze Wam się nasuwa jak słyszycie to słowo?...bo mnie Paryż...kocham to miasto, mogłabym tam spędzić całe swoje życie, a już napewno każde wakacje :) Zawsze chciałam tam pojechać, od dziecięcych lat o tym marzyłam, nie wiedziałam dlaczego...i jak wkońcu z moim mężem pojechaliśmy tam w podróż poślubną, to pokochałam to miasto od pierwszego wejrzenia...


The summer air was soft and warm
The feeling right, the Paris night...

...I still see it all
Walks along the Seine, laughing in the rain...
...And we sat down in the grass
By the Eiffel tower...
...In the tourist jam, round the Notre Dame...
...Paris restaurants our last summer 
 Morning croissants...


                                                                            (Abba - Our last summer)


Oprócz tego, że zwiedziliśmy najpopularniejsze zabytki, to dużo spacerowaliśmy obrzeżami i to było coś wspaniałego...te kamienice i ulice pełne malutkich kawiarenek po brzegi wypełnionych...
Paryż ma swój niepowtarzalny klimat, może nie jeden człowiek powie, że nazbyt banalny, ale właśnie banalność tego miejsca mnie urzekła...






Z Paryża wybraliśmy się na Lazurowe Wybrzeże, zanim jednak tam dotarliśmy, mogliśmy podziwiać po drodze piękno Prowansji...pola lawendy to widok niezapomniany...zresztą sami zobaczcie...


No ale mówiąc słowo Francja nie należy również zapominać o innych jej urokach, szczególnie kulinarnych - chrupiące bagietki, maślane croissanty i inne pyszności...
Dzisiaj przepisik na coś obiadowego, ale planuję w najbliższej przyszłości sama upiec croissanty :) co z tego wyjdzie czas pokaże :)


Chcę Wam pokazać jak interesująco można upiec łososia, w takiej wersji jest on bardzo soczysty i aromatyczny. 


Składniki: (2 osoby)
1 duży filet z łososia (tak około 250g)
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 cebula
natka koperku
ser parmezan
1 żółtko


Filet z łososia obrać ze skórki i przekroić na dwa kawałki. Oprószyć solą i pieprzem. Wstawić do lodówki na 1-2h.
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i przysmażyć na złoto pokrojoną w piórka cebulę, posypać posiekanym koperkiem.
Ciasto francuskie rozwinąć na papierze do pieczenia, podzielić na dwie części, na każdej części ułożyć filet z łososia, ułożyć na nim cebulkę z koperkiem, posypać parmezan i ciasto skleić. 
Przed włożeniem do piekarnika posmarować rozmąconym żółtkiem.
Piec w temperaturze 200 stopni przez około 20-25min




Dla urozmaicenia !! 
około 200g pieczarek
200g szpinaku liści
100g sera lazura 
2 ząbki czosnku


Pieczarki pokrojone w małą kosteczkę przysmażyć razem z cebulką.
W rondelku rozpuścić masło, wrzucić szpinak, lekko podsmażyć, jak zmniejszy swoją objętość lekko podlać wodą, aby się nie przypalił, wrzucić wyciśnięty czosnek i dusić przez około 10min. Po tym czasie dodać rozkruszony ser lazur i poddusić całość przez 5min. 
Na ciasto francuskie nakładamy szpinak z serem, na to filet z łososia, na łososia kładziemy pieczarki i całość zamykamy ciastem. 









środa, 22 lutego 2012

Pizza

Dzisiaj ciąg dalszy Włoskich fascynacji...Pizza...jakże proste danie...ale jakie pyszne...
Długi czas próbowałam rożnych przepisów na ciasto do pizzy, ale różnie z nimi było...jedno było za suche...inne za pracochłonne...a przepis na to poniżej jest idealne...cienkie ciasto (bo takie właśnie uwielbiam)...szybko się go robi, bez zbędnego czekania...

Składniki na ciasto: (dwie blaszki o średnicy 32cm)
5 dag drożdży
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
1 szklanka ciepłej (nie gorącej !) wody
2,5 szklanki mąki pszennej
2 łyżki oleju

Drożdże pokruszyć w misce, dodać cukier i sól, zalać ciepłą wodą, dokładnie rozmieszać.
Wsypywać mąkę i mieszać drewnianą łyżką.
Zagnieść dokładnie ciasto, w razie potrzeby podsypywać mąką.
Na sam koniec rozgniatania wlać na rękę łyżkę oleju i energicznie wgnieść w ciasto. 
Pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na około 1h (można dłużej) pod przykryciem (najlepiej przykryć ściereczką).Resztę oleju rozsmarować na blaszkach.
Ciasto podzielić na dwie części i każdą wałkować na kształt koła.Ułożyć na blaszkach.


Ciasto posmarować koncentratem pomidorowym, albo sosem pomidorowym.
Nakładać składniki według własnych upodobań.
Posypać startym serem, najlepiej mozzarellą.

Polecam takie kombinacje:
- oliwki, pomidory, po upieczeniu rukola i szynka prosciutto pokrojona
- szynka, ananas
- szpinak, pomidory suszone
- szpinak, tuńczyk albo sam tuńczyk

Piec w temperaturze 210stopni przez około 10-15min




niedziela, 4 grudnia 2011

Pierożki ze szpinakiem

Uwielbiam pierogi z różnymi nadzieniami, od wielu lat je robię, w domu rodzinnym to ja zawsze zajmowałam się wyrabianiem ciasta. Wypróbowałam już wiele przepisów na ciasto pierogowe, ale pozostałam wierna temu najprostszemu, a mianowicie z mąki, soli i wody. Takie pierożki mi zawsze wychodzą, ciasto nie jest za twarde, ani za miękkie, pierożki podczas gotowania nie rozpadają się, a smak wszystko zależy co włożymy do środka. Tym razem miałam w domu bardzo dużo szpinaku, więc farsz zrobiłam w 100% szpinakowy.


Z tego przepisu wychodzi około 30sztuk pierogów


Składniki na ciasto:
500g mąki
ciepła woda
pół łyżeczki soli


Składniki na farsz:
700g świeżego szpinaku
2 małe cebule
3 ząbki czosnku
1 łyżka bułki tartej


Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, najlepiej oliwa z oliwek, szklimy pokrojoną na kawałki cebulę, a pod koniec smażenia dodajemy zmiażdżony i pokrojony czosnek. Wrzucamy sparzony wrzątkiem szpinak i dusimy go na patelni, aż będzie miękki, w razie potrzeby można dolewać troszkę wody. Jak już szpinak będzie miękki doprawiamy go solą, gałką muszkatołową i pieprzem. Przekładmy do miseczki i zasypujemy bułką tartą żeby pobrała całą wilgoć. 
Jeśli farsz chcemy troszkę urozmaicić można do niego dodać troszkę pokruszonego serka twarogowego, ricotty albo pokrojonego i zesmażonego boczku, wszystkie wariacje dozwolone :)


Do miski wsypujemy mąkę, solimy i zalewamy ciepłą wodą, zgniatamy ciasto. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na blacie i wykrawamy kółeczka. Na każde kółeczko układamy troszkę farszu, zlepiamy i widelcem robimy delikatną koronkę. Gotujemy wszystkie pierożki w lekko osolonej wodzie z dodatkiem oleju.


Pierożki podajemy albo z rozpuszczonym masłem z dodatkiem bułki tartej, można podać z zesmażoną cebulka albo boczkiem, albo możemy je podać z sosem serowym zrobionym z 200g śmietanki kremowej i 100g sera lazura - wszystko gotujemy, aż do rozpuszczenia sera.





piątek, 12 sierpnia 2011

Cannelloni ze szpinakiem i mozzarellą

Ostatnio na targu udało mi się kupić cały worek świeżego szpinaku i tak sobie pomyślałam, co by też mogłoby być dobrego z tej zieleninki...no i wymyśliłam że cannelloni.
 Jako, że ja i mój mąż oraz nasza córeczka uwielbiamy makaron i szpinak pod każdą możliwą postacią to takie danie było dla nas idealne :)


Składniki:


12 surowych rurek cannelloni  


Nadzienie: 
0,5kg świeżego lub mrożonego szpinaku
3-4 ząbki czosnku
2 łyżki śmietany 18%
1 łyżka masła 
sól do smaku
1 kulka mozzarelli


Sos beszamelowy:
0,5 kostki rosołowej najlepiej ekologicznej bez dodatku glutaminianu sodu
0,25l gorącej wody 
1,5 szklanki mleka 
3 łyżki masła
3 łyżki mąki 


100g sera żółtego do posypania rurek na końcu 


W pierwszej kolejności przysmażamy szpinak na łyżce masła, dusimy go przez około 10min, dodajemy sól do smaku oraz zmiażdżony czosnek oraz 2 łyżki śmietany i gotujemy tak jeszcze aż szpinak stanie się miękki.
Przekładmy gotowy szpinak do miski, po ostygnięciu szpinaku zcieramy na tarce mozzarellę i mieszamy ze szpinakiem.


Tak przygotowane i lekko ostudzone nadzienie wkładamy do surowych rurek. Na 0,5kg szpinaku mnie wyszło 12 rurek, które ułożyłam w jednorazowej formie aluminiowej, ale równie dobrze może to być naczynie żaroodporne lub blacha wcześniej wysmarowane tłuszczem (masło lub margaryna). Rurki najlepiej ułożyć na dnie formy a nie piętrowo, wtedy szybciej się upieką



Gotujemy sos beszamelowy do wylania na rurki.
Pół kostki rosołowej rozpuszczamy w 0,25l gorącej wody i uzupełniany szklanką mleka.
Masło roztapiamy najlepiej w garnku z teflonem, wsypujemy mąkę i intensywnie mieszkamy, gdy zacznie się nasza zasmażka pienić wlewamy  tam nasze 0,5l rosołku wymieszanego z mlekiem, musimy pamiętać żeby przy wlewaniu odrazu mieszać aby nie powstały grudki. Gotujemy około 5min. Gdyby sos był za gęsty dodajemy resztę mleka albo można również dodać troszkę wody, sos powinien być na tyle lejący żeby z łatwością oblać rurki.
Tak gotowy sos wylewamy na rurki i zasypujemy startym serem żółtym.


Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180stopni na środkowy poziom i pieczemy około 30min, po tym czasie sprawdzamy widelcem miękkość makaronu.



Smacznego :)